Filharmonia Łódzka rozpoczyna 88. sezon artystyczny. Ta druga co do „stażu” filharmonia w Polsce (starsza jest tylko Narodowa) na inaugurację wybrała jeden z najlepiej znanych utworów w całej literaturze muzycznej. Od niedawna symbolizujący nie tylko umiłowanie wolności, ale i Zjednoczoną Europę: IX Symfonię Ludwiga van Beethovena.
– W nowym sezonie będziemy starali się grać dwa koncerty symfoniczne w miesiącu – zapewnia Marek Pijarowski, dyrektor artystyczny FŁ, który w piątek o godz. 19 poprowadzi inauguracyjny koncert w kościele św. Mateusza. – Na częstsze występy całego składu nie pozwala szczupłość środków finansowych.
Filharmonia w nowym sezonie nie ograniczy się do występów w rodzimym mieście. Już za dwa miesiące wyjedzie na tournée do Hiszpanii, finalizowane są też rozmowy dotyczące przyszłorocznego tournée po Niemczech.
– Jednak w czasie naszej nieobecności sala nie będzie świecić pustkami – twierdzi Zbigniew Lasocki, dyrektor naczelny FŁ. – Odbędą się koncerty kameralne, recitale.
W październiku filharmonia weźmie udział w Festiwalu Dialogu Czterech Kultur, w ramach którego zaprezentuje koncert muzyki polskiej (Divertimento na smyczki Grażyny Bacewicz i Koncert fortepianowy e-moll Chopina) oraz koncert, którego repertuar wypełnią utwory napisane przez kompozytorów rosyjskich, żydowskich, niemieckich i polskich. Usłyszymy m.in. Symfonię klasyczną Prokofiewa i Krzesanego Wojciecha Kilara. Najnowsze dzieło tego drugiego kompozytora – Missa Pro Pace – będzie miała łódzkie prawykonanie w listopadzie, pod batutą Andrzeja Straszyńskiego.
Z „perełek” repertuarowych warto jeszcze wymienić koncert z udziałem Kuby Jakowicza (syna Krzysztofa), skrzypka najmłodszego pokolenia, robiącego oszałamiającą karierę. O jego występy zabiegają tak słynne orkiestry jak m.in. Filharmonia Monachijska czy Madrycka. Wśród repertuarowych propozycji na uwagę zasługuje planowane wykonanie „Also Sprach Saratustra” Richarda Straussa, VI Symfonia Czajkowskiego, Koncert skrzypcowy Sibeliusa.
– Pragniemy również uczcić dwudziestolecie śmierci naszego patrona Artura Rubinsteina – mówi Pijarowski. – Z tej okazji przygotowujemy, wspólnie z Muzeum Historii Miasta Łodzi, 20 grudnia recital Piotra Palecznego, który w Sali Lustrzanej pałacu Poznańskich zagra koncert e-moll Chopina w wersji na kwintet smyczkowy.
Filharmonia Łódzka boryka się z trudnościami finansowymi, jednak Zbigniew Lasocki jest optymistą. Obaj dyrektorzy są zdania, że w chwili oddania nowego gmachu filharmonii (budowa prawdopodobnie zakończy się w przyszłym roku) poprawi się nie tylko komfort muzykowania i słuchania, ale także finanse. Oby. Warto jeszcze dodać, że w trosce o zasobność portfeli melomanów nie zdecydowano podnosić cen biletów. Zatem koncertu w filharmonii można będzie wysłuchać za 15-25 zł.
Autor artykułu: (l)